sobota, 1 grudnia 2012

5.



Po meczu poszłam razem z ZAKSA i Reska do wynajętego lokalu .. na początku protestowałam, ale wzrok Gumy …
Śmialiśmy, wygłupialiśmy jakbyśmy znali się od lat, choć większość z Resovii dziś poznałam na płaszczyźnie prywatnej. Nagle poczułam wibracje – sms – Krzysiek - ,,Przepraszam za wszystko. Nie chciałem żeby tak wyszło” … od razu powróciły wszystkie wspomnienia – jednak ostatnie … te złe przeważały – nie chciałam psuć zabawy chłopcom (mężczyznom?) dlatego schowałam telefon do kieszeni i z powrotem włączyłam się do rozmowy. Nie uszło to jednak uwadze wujka -  o co chodzi? Co się stało? – wyciągnęłam tylko telefon i pokazałam mu smsa … Jego nie da się oszukać … Zmianę w jego twarzy można było dostrzec błyskawicznie … rysy ostrzejsze, a oczy miotające piorunami.
- Wujku nie denerwuj się.
-Powiedz mi tylko … jak można być takim idiota? … Paula Ty się nim nie przejmuj, nic nie poradzisz, ze jest głupszy niż ustawa przewiduje.
- Wujku, Ty wiesz jaki mi poprawić humor.
Zapomniałam już o tym wydarzeniu – znowu śmiałam i wygłupiałam się z Matim, gdy nagle znów poczułam wibracje. Nie musiałam sprawdzać od kogo, by wiedzieć … Raptownie wstałam, pożegnałam się z najbliżej siedzącymi i gdy już miałam wychodzić
- Paula, gdzie ty się wybierasz? - … musiał mnie wujaszek zobaczyć ..
- Boli mnie głowa, wracam do domu.
- Na pewno?
- Na pewno.
- Wiesz, ze przede mną nic nie ukryjesz- ehh co mogłam zrobić? … wyciągnęłam telefon z kieszeni i rzuciłam mu, sama nie wiedząc co jest tam napisane … Gdy przeczytał był bardzo wkurzony, przekazał tylko telefon Gumie, który cały czas przyglądał się sytuacji … Gumna oczywiście wtajemniczony .. ten zawsze opanowany i spokojny człowiek widać, ze się porządnie zdenerwował. Nie wiedząc co zrobić, odwróciłam się i chwyciłam za klamkę …
- Paula, nie wychodź. – Usłyszałam głos Gumy
- Przepraszam wujku, cieszę się waszym zwycięstwem, ale jak zostanę to tylko zepsuje Ci imprezę, przepraszam.
- Nie możesz wiecznie się tym przejmować - … i wtedy jakby ktoś oczy mi przemył … to już przeszłość – trzeba iść do przodu …
- Dobra, zostanę, ale Mateo … - pokazałam kiwnięciem Głowy na coś znajdującego się za nim. Znajdowała się tam ….




… SCENA  ... perkusja, gitary, klawisze i ofc. mikrofon. - ... on tylko szatańsko się uśmiechnął ...
Ściągnęłam  marynarkę i poszłam z ZAKSIAKIEM na scenę. Wszyscy przyglądali się nam z zaciekawieniem.
Zajęłam miejsce za garami, a Mateo wziął do reki gitarę. Zaczęliśmy nasz ‘wysęp’ … po minucie zaczęły się gwizdy i krzyki byśmy zeszli ze sceny … nie zwracaliśmy na to uwagi, ale gdy padło ‘beztalencia’ ratowanie z Matim przestaliśmy ‘grać i zamieniliśmy się miejscami. 
- Moje uszy już więcej tego nie wytrzymają – odezwał się Kurek
- Odszczekasz to – bronił mnie wujek
- Bronisz, bo rodzina.

- Zobaczysz – poparł wujka – Gumna.

Stefan
wybił pałeczkami ... raz … dwa … trzy …


Czułam się jak ryba w wodzie, podczas 'gry' na perkusji wyżyłam się, wyrzuciłam z siebie wszystkie negatywne emocje, ale tak naprawdę gdy miałam w rekach gitarę poczułam rozkosz i wybawienie.


Na pierwszy ogień poszła kultowa Autobiografia Perfectu … gdy ostatni dźwięk wybrzmiał podniosłam głowę  … wszyscy siedzieli jak zaczarowani – nie wiedziałam o co chodzi, aż nagle zaczęli bić gromkie brawa. Odłożyłam gitarę co spotkało się  z protestem zebranych … chcieli byśmy coś zagrali – nie lubię być w centrum uwagi, wiec pozostawały mi obojętne ich prośby i błagania .. ale gdy spojrzałam na Świdra od razu wróciłam na scenę – jego wzrok wyrażał więcej niż 1000 slow.
Podeszłam do mojego perkusisty i uzgodniliśmy, ze zagramy ,,Nie daj mi odejść” IRY. Zasiadłam za klawiszami i popłynęły dźwięki tego pięknego wstępu, który wykonuje Świeżak, po chwili perkusja przyłączyła się do mnie. Gdy Mati grał swoja solówkę, ja zmieniłam klawisze na gitarę i odgrałam piękną solóweczkę, która także gra Świeżak … całkiem się w niej zatraciłam … łzy poleciały po policzkach – granie z uczucie .. to jest to!
Po takim wolnym graniu czas na … Nie mogłam się powstrzymać przy tej piosence i zaczęłam razem z Matim śpiewać … nasze spojrzenia przy  ,, O kurcze, ona jest naga!” ,, Bierz mnie,będzie wspaniale…” …to jest taka ‘nasza’ piosenka …
Na koniec dedykacja:  ,,Dla Ciebie wujku za to, ze po prostu  jesteś”
- A ja? – Guma odezwał się z głosem obrażonego dziecka, któremu mama zabrała lizaka.
- Dla Ciebie oczywiście tez solenizancie i dla Ciebie – Mateuszu … za wyjątkowe wakacje.
W refrenie przyłączyli się do chłopcy, bo kto nie zna ,, Bo jest paru ludzi, Bo jest parę w życiu dobrych chwil Bo jest parę złudzeń które warto mieć by żyć”
Na koniec odśpiewaliśmy kolejny raz ,,Sto lat..." naszemu solenizantowi.


Na twarzy Gumy pojawiło się wzruszenie, złożyłam mu kolejny raz życzenia i wręczyłam prezent … jakim była koszulka z przodu z napisem ‘stary, ale jary’, a z tylu wielka 5. Jaki chłopcy mieli ubaw jak to zobaczyli to sobie nawet tego nie wyobrażacie … Igła od razu chciał uwiecznić solenizanta w takim cacku, ale ten oczywiście się nie zgodził .. choć nie sadze, żeby Krzysztof nie zrobił zdjęcia …
Reszta wieczoru minęła bardzo szybko i przyjemnie, bez żadnych niespodzianek. Siedziałam kolo Mateusza, Cichego, Kurka, ZB9, Lotmana i Igły, który nabijał się ze mnie, ze Mateusz cos jeszcze pobrzdąkał na gitarze, za to ja na perkusji to O MATKO I CÓRKO! Milo …  ale za to jak kazałam mu zasiąść za grami … to dopiero było O MATKO I CÓRKO! Później chwycił gitarę – zaraz mu ja odebrałam, bo nie mogła znieść jak ktoś tak maltretuje takie cacko.
Do domu wróciliśmy grubo po północy. Wszyscy już spali dlatego udaliśmy się od razu do swoich pokoi. Chciałam nastawić budzik, ale zorientowałam się, ze wujek nadal ma mój telefon, a przecież nie będę do niego o tej porze szla po niego, bo obudzę Olgę… no nic może się obudzę w porę lub przyjdzie im na myśl, żeby to zrobić.
Obudziła się szczęśliwa i wypoczęta, ale gdy spojrzałam na zegarek i zobaczyłam która jest godzina to załamałam się … 2 min. Temu odjechał mój ostatni bezpośredni PKS do Lublina. Co ja teraz zrobię?


--------------------------------------------------------------------------------
Wygrana Reski nad Olsztynem! Czujecie to? :) Ciężko, bo ciężko, ale najważniejszy końcowy wynik. A wy jakim klubom kibicujecie? Jaki jest wasz ulubiony siatkarz?
Mój klub to Resovia, a zaraz na drugim miejscu ZAKSA.Ulubiony siatkarz? ofc. i bezapelacyjnie Sebastian Swiderski

Milo by mi było jakbyście przesłuchali te utwory :)
Trochę muzyczny rozdział ... wybaczcie, ale muzyka to moje życie! Jak mam nadzieje zauważyliście gustuje w rock'n'rollu ... a wasze jakie są gusta muzyczne? gatunek? ulubione zespoły?

   

Keep On Rockin'


środa, 21 listopada 2012

4.

Spostrzegłam mającego do mnie mnie z przeciwnego sektora Marcina, pokazywał, żebym przyszła do niego. Na początku nie chciałam się zgodzić, ale źle się czuła w sektorze dla VIP-ów. Przeprosiłam Bartka i udałam się do Marcina.
MECZ CZAS ZACZĄĆ!
W czasie I przerwy technicznej puszczono ,,Ona jest ze snu". Od razu rozpoznałam! Zaczęłam jak głupia śpiewać razem z Marcinem. Patrzę na boisko, a tam Mateusz odwrócony w moją stronę także śpiewa wniebogłosy .
Podczas meczu chyba ze 100 razy dostałam zawału - ostatecznie mecz zakończył się niespodziewanie dla mnie wygraną ZAKSY 3:1.
Gdy patrzyłam na moją Reskę serce się krajało, ale gdy tylko popatrzyłam się na Świdra i Jego radość od razu uśmiech pojawił się na mojej twarzy. Pożegnałam się z Mateuszem i poszłam na boisko.
- Gratuluję Mistrzu!
- A dziękuję, moja prawniczko - patrzyłam na ich radość i sama nie mogła się nie cieszyć.
- Wujek poszedłbyś ze mną do wujka Gumy.
- A sama nie możesz pójść?
- Nie, bo się wstydzę. - zaczął się ze mnie śmiać. Phi...
- Ale Ty przecież masz 23 lata.
- To co?
- No dobra, chodź mój wstydnisiu.
...
Gdy go tylko ujrzałam rzuciłam mu się na szyję.
- Paulina!
- Wujek Guma!
- Co ty tutaj robisz?
- Przyjechałam żeby ...  - tutaj dałam znak drużynie - Sto lat, sto lat  ... - po chwili cała hala przyłączyła się do nas.
Guma jest bardzo skromny i nie lubi być w centrum uwagi - przecież nie uświadczysz go prawie w żadnym odcinku Igłą Szyte, ale nie mogłam się oprzeć. Najpierw był zły, ale gdy dałam mu soczystego buziaka zmiękł.

Oczami Bartosza
Poszła do jakiegoś chłopaka ... Widzę, że działa na dwa fronty ...
Mecz zacięty, pełen niespodziewanych zwrotów akcji.
Podczas I przerwy technicznej spostrzegłem, że Paula śpiewa wniebogłosy utwór, który akurat puszczono. Nawet na ekranie ukazano jej roześmianą postać - wyglądała tak słodko, widać, że ROCK'N'ROLL gra jej w serduchu. Nagle obraz się zmienił i pokazano boisko, na którym Mateusz Kamiński patrzył się na Paule także śpiewając. Na koniec posłał dziewczynie buziaka, którego złapała ... No tak to już wiadomo co to za miłość ZAKSOWA.
Po meczu zszedłem na boisko by pogratulować zwycięzcą i ponabijać się troszeczkę z przegranych .... Tak wiem, okrutny jestem ...
Nagle moim oczom ukazał się Paula przytulająca od tyłu i całująca w policzek siedzącego Sebastiana Świderskiego ... Nagle wzięła go za rękę i pociągnęła w stronę drużyny. Gdy tylko zobaczyła Pawła Zagumnego rzuciła mu się na szyję i wycałowała ... Boże co to za dziewczyna ...? Działa na pare frontów, czy co? Dobrze, że dałem sobie z nią spokój.


--------------------------------------------------------------------------------

Keep On Rockin'

wtorek, 20 listopada 2012

Oczami Bartosza.

Na mecz o mały włos, abym się spóźnił ... uff. ... na miejsce dotarłem na styka, od razu udałem się na moje miejsce do loży VIP - nie dlatego, że uważam się za kogoś lepszego od innych czy coś, ale po prostu z czystej ludzkiej wygody. Mogłem spokojnie oglądać pojedynek nie będąc proszonym cały czas o autografy.
Gdy szedłem na moje miejsc zauważyłem dziewczynę samotnie siedzącą obok mojego miejsca. Jej wygląd przykuł moja uwagę - zadziorny, z charakterkiem. Gdy usiadłem dziewczyny nie wgapiała się na mnie jak w obrazek czym muszę przyznać zaimponowała mi, a może po prostu mnie nie poznała ... Eee nie, niemożliwe - kto by mnie nie poznał? Wiem, moja skromność.
- Cześć, jestem Bartek - dziewczyna skierowała wzrok w moją stronę i wtedy ujrzałem jakie ma piękne zielono-piwne oczy oraz powalająco długie rzęsy, które o dziwo nie były pomalowane.
- Cześć, Paulina.
- Komu kibicujesz?
- Jednym i drugim. - popatrzyłem na nią trochę jak na idiotkę, bo jak można iść na mecz i nie mieć swojego faworyta?
- Jak to? Nie masz ulubionej drużyny?
- Mam i to są właśnie moje dwie ulubione drużyny.
- Aha. A SKRE lubisz? - moja była drużyna, więc ciekawe jak odpowie na to pytanie ...
- Cenie za dobrą siatkówkę, ale na pewno nie jest moją ulubioną drużyną. Wiesz, wszytskie te hot fanki, które jarają się nie siatkówką, tylko siatkarzami. 'Boszze jaki ten Winiar ma piękne oczy' - rozśmieszyło mnie to na mkasa, genialnie zaprezentowała hot 'fankę'
- Albo teraz na topie jest  - nagle w oczach dostrzegłem iskierki - 'Bartuś, Bartuś wróc do Polski, o Bożeee jaki on jest biedny, a wiedzieliście Jego nową fryzurę? - zdecydowanie lepszy był bełchatowski fryzjer, wróóóóć. - Hahahah rozbawiła mnie na maksa tym ostatnim, ale muszę przyznać, ze talent aktorski to ona ma.
- Taki, więc jestem trochę przytłoczona tą aura panującą wokół SKRY zresztą jakoś nigdy nie byłam ich wielka fanką. - Zaimponowała - nie bała się wyrażać swojego zdania, mimo iż wiedziała, że grałem do niedawna jeszcze w SKRZE i nadal cały czas jakoś emocjonalnie jestem związany z tym klubie oraz potrafiła rozmawiać ze mną jak ze zwykłym człowiekiem, a nie kosmitą
- A dlaczego akurat Resovia i ZAKSA?
- Sovia to mój pierwszy klub, który pokochałam i tak, też zostało. Zresztą mieszkam niedaleko Rzeszowa – częste wyjazdy na mecz i chyba taki patriotyzm lokalny, a poza tym prezentują swoją grą światowy poziom.
- Aha, widzę, że już długo ta miłość trwa. A dlaczego ZAKSA?
- Bo jest tam człowiek, którego kocham. - No tak, gdy dziewczyna mnie zaintryguję i zaczyna mi sie juz podobać to musi się okazać, ze jest już zajęta ... temat skończony, nie będę 'odbijał' jakiemuś koledze dziewczyny, bo wiem co to za cios. Jedyne co mogłem wydusić z siebie to głupie 'Aha' - nic innego na myśl mi nie przyszło


-----------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam za ta długą nieobecność, ale szkoła, treningi, gitara i tak w kółko.
Oczami Bartka miało byc połączone z następnym rozdziałem, ale moja Reska dziś przegrała i tylko na tyle miałam ochotę. Na weekendzie spróbuję coś dodać ... Krótkie i trochę nudne, ale ... kurdeee nie dodam chyba na weekendzie - goście się zjeżdżają - urodzinki! :)) do 'usłyszenia'  i Keep On Rockin'

PS.  Mile widziane komentarze - nawet te z krytyką ;)